poniedziałek, 26 lipca 2021

2. rocznica ślubu Marie i Louis'a Ducruet

Dokładnie tego dnia, 26 lipca 2019, Louis Ducruet i Marie Hoa Chevallier po siedmiu latach znajomości zawarli związek małżeński w Ratuszu w Monako. Następnego dnia, Marie i Louis powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Od tamtego czasu minęły już dwa lata. Jak dokładnie zaczęła się ich historia? Jak wyglądało wydarzenie, którym w lipcu żyła monakijska rodzina książęca?


Marie i Louis poznali się na studiach. Obydwoje zgodnie przyznają, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Jako, że byli bardzo nieśmiali, to potrzebowali więcej czasu na poznanie się. Po sześciu miesiącach zaczęli się spotykać. 


12 lutego 2018 para wybrała się w podróż do Wietnamu. Kiedy dotarli na plażę, Louis uklęknął na jedno kolano i zapytał Marie, czy zechce spędzić z nim życie. Ducruet przyznał, że bardzo chciał, by ten moment był wyjątkowy i perfekcyjny. W wyborze pierścionka zaręczynowego pomogła mu mama i siostry. Księżniczka Stephanie była bardzo wzruszona, ale szczęśliwa. Przed oświadczynami Louis poprosił braci Marie o błogosławieństwo. 


Tradycyjnie, Marie i Louis wzięli ślub cywilny i kościelny. Ceremonia cywilna odbyła się 26 lipca 2019 roku w Ratuszu Miejskim w Monako. Uczestniczyli w niej jedynie najbliżsi pary, łącznie około pięćdziesiąt osób. Panna młoda miała na sobie długi biały kombinezon, zaprojektowany przez Rose Clare. Po uroczystości, w ogrodach Pałacu Książęcego odbyło się małe przyjęcie.


Od lewej: ojczym Marie i jej mama: Elisabeth Joubert; Marie, Louis, księżniczka Stephanie i Daniel Ducruet, tata Louis'a







27 lipca w Katedrze pw. św. Mikołaja w Monako odbyła się ceremonia religijna. Przewodniczył jej ojciec Cesar Penzo, kapelan Pałacu Książęcego. W uroczystości wzięło udział około dwieście osób. Jako pierwszy na miejsce przybył Louis. Towarzyszyła mu mama, księżniczka Stephanie. Następnie do Katedry przyjechała Marie, jeden z dwóch braci poprowadził ją do ołtarza, do melodii Just the way you are Bruno Marsa. Drugi brat przeczytał czytanie. 



Andrea i Louis





Ceremonia była bardzo wzruszająca, przyrodni brat Louis'a powiedział mu później, że załatwił sobie ciężarówkę chusteczek. Zanim państwo Ducruet opuścili Katedrę, udali się jeszcze na grób księcia Rainiera III i księżnej Grace, gdzie Marie złożyła swój bukiet.

Louis bardzo chciał, by jego ślub odbył się w symbolicznym miejscu, dlatego zdecydował się na monakijską Katedrę, w której sześćdziesiąt trzy lata wcześniej jego dziadkowie - Grace i Rainier - zawarli związek małżeński. "Od zawsze bardzo szanuję i podziwiam mojego dziadka. Nie udało mi się poznać babci, ale do dziadka byłem bardzo przywiązany. Chciałem żeby był tu ze mną. W ten sposób będzie ze mną w katedrze, chociaż w którymś momencie."



Wychodząc z Katedry, Marie i Louis zostali obsypani płatkami kwiatów.


Po ceremonii religijnej wykonano wspólne pamiątkowe zdjęcie, a następnie wszyscy udali się na koktajl do ogrodów Pałacu Książęcego. 




Suknia Marie została zaprojektowana przez Pauline Ducruet i Atelier Boisanger. W przypadku biżuterii, Marie postawiła na Cartiera.



Wieczorem odbyło się przyjęcie poślubne. Zgodnie z ustaleniami, miało ono mieć miejsce pod gwiazdami, wokół Zatoki w Monte Carlo. Niestety niespodziewana burza pokrzyżowała plany i przyjęcie trzeba było przenieść do hotelu. 


Tym razem Marie miała na sobie suknię od Rosy Clary.
Niespodziewana zmiana miejsca przyjęcia nie spowodowała wielkiego zamieszania. Wszyscy byli w wyśmienitych nastrojach. Rodzice państwa młodych, ich rodzeństwo i najbliżsi przyjaciele przygotowali specjalne przemówienia. Wszyscy świetnie się bawili, a kilka miesięcy po ślubie Louis opublikował filmik, pokazujący najważniejsze momenty uroczystości.








6 komentarzy:

  1. Twierdzą, że byli bardzo nieśmiali, a jednocześnie zaczęli się spotykać już 6 miesięcy od poznania - to nie jest tak źle jak na bardzo nieśmiałych :D Btw większość członków rodziny ma już "zwykłe" nazwiska, a nie tytuły. Jakieś drzewo genealogiczne niedługo będzie potrzebne, żeby było wiadomo, kto jest kim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają na bardzo sympatyczną parę 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Był to ślub jak na ówczesne standardy królewskie bardzo huczny i publiczny, z czego można się tylko cieszyć, bo coraz rzadziej takie się zdarzają w monarchiach, szczególnie jeśli nie dotyczą następców tronu. Marie wyszła za mąż jak za księcia i życzę im, żeby ich małżeństwo było równie bajkowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjęcia, wielu z nich nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  5. I continue to wish them a long and happy marriage! It was so nice to see the wedding in the Cathedral of St. Nicholas! I loved the jumpsuit because it looked so much like a dress. Her religious wedding dress was spectacular with the long train and veil! It was a beautiful, fairy tale like wedding!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super para, życzę im jak najlepiej

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które w nim zawarłeś. Dane przetwarzane są wyłącznie w celu opublikowania komentarza na blogu, jak również w celach statystycznych.